12:45, szkoła podstawowa, 4 uczennice drugiej klasy zgodziły się na wywiad dotyczący ich projektu „Dookoła Świata”. Dwie Julie, Ania i Zuzia siadają po turecku na podłodze w jednej z sal świetlicy. Zaczynamy.
Bartłomiej Sembol, Praktyczny Podróżnik, nauczyciel, ja (dalej PP):
Dzień dobry, Zaczynamy wywiad z pomysłodawczyniami sklepu „Dookoła świata”, Jako pierwsza na pytania odpowiadać będzie Julia ( lat. 9), „szefowa” projektu. Julia, skąd pomysł?
Julia, szefowa projektu: Nie wiem dokładnie, chciałam założyć klub, ale dziewczyny się nie zgodziły i nagle przyszedł mi do głowy pomysł na sklep.
PP: Skąd pomysł, żeby był to sklep z produktami z różnych zakątków świata?
Julia: Najpierw to miał być sklep z produktami z Unii Europejskiej, czyli np. Hiszpania, Portugalia, Szwecja itd. Ale później się okazało, że będę miała dostęp do produktów z innych krajów, bo moja koleżanka była w Chinach. Od tego się zaczęło, bo Dookoła Europy by tak dobrze nie brzmiało, jak Dookoła Świata.
PP: Koleżanka z klasy była w Chinach?
Julia: Tak, Julia.
PP: Julia, byłaś w Chinach?
Julia 2: Tak byłam, przez miesiąc.
PP: Kiedy tam byłaś?
Julia 2: W poprzednie wakacje.
PP: Co przywiozłaś z Chin?
Julia 2: Przywiozłam wachlarz z alfabetem chińskim.
PP: Jakąś herbatkę, kawkę?
Julia 2: Nie.
PP: Słodycze?
Julia 2: Nie, bo tam słodyczy za bardzo nie ma. Są tylko obrzydliwe rzeczy np. robaki jedzą. W ogóle bardzo obrzydliwa kultura. Wciągają gile nosem i wypluwają buziom. Jeden pan prawie na mnie by napluł!
PP: Jak się poruszałaś po Chinach?
Julia 2: Chodziłam i … jeździłam taksówką. Najfajniejsze, że wszyscy mi robili zdjęcia!
PP: Mała, biała dziewczynka?
Julia 2: No nie taka biała.
PP: Dobrze, wracamy do szefowej Julii, rozumiem, że wszystkie Twoje koleżanki, które mają współtworzyć ten sklep są pasjonatkami podróży?
Julia 1: Tak, Julia przed chwilką mówiła o Chinach, Zuzia była w Chorwacji.
PP: Zuzia, jak było w Chorwacji?
Zuzia: Super, bo mój tata uwielbia podróżować i wybrał taki bardzo ciepły kraj – Chorwację, i jeżdżę do niego co roku na dwa tygodnie.
PP: Ostatnia założycielka „Dookoła świata” to Ania, tak?
Julia 1: Tak, Ania. Nie była jeszcze na żadnej dużej podróży, ale w tym roku jedzie do Francji.
PP: Przejdźmy do konkretów. Skąd będą pochodzić produkty do Waszego sklepu?
Julia 1: Podczas wakacji będę w Czarnogórze, a później na Węgrzech i w stolicy Węgier, i kupię dużo, bardzo dużo pamiątek do naszego sklepu. Moja koleżanka, Julia, jedzie na Dominikanę. Przywiezie kokosy, liście palm, piasek i wiele innych rzeczy. Z Chorwacji Zuzia też przywiezie różne pamiątki, muszle i ogólnie coś do naszego sklepu. Ania z Francji ma przywieźć trzy wieże Eiffela albo więcej
PP: Wracacie z wakacji i zakładacie sklep, tak?
Julia 1: Tak. Niektórzy nauczyciele dostaną zaproszenie na wielkie otwarcie.
PP: Zuzia chce coś jeszcze powiedzieć, proszę.
Zuzia: Moim zdaniem będzie to pierwszy taki sklep, który otworzyły dzieci i wzięły na to pomysł, żeby już w wieku 9 lat, które będą chodziły do 3 klasy, już teraz zakładać sklep i może to będzie pasja.
Ania: Musimy wykupić sklep przed wakacjami, bo ktoś może ukraść nas pomysł. Teraz zamykają Hipo (sklep w okolicy szkoły) i może tam byśmy otworzyły nasz sklep.
Zuzia: Zmniejszymy go na taki przytulny. Jedna cześć to będą biura magazyn itd., ale druga to sklep. Mamy już inne dzieci, które chcesz chcą nam pomóc, ale jeszcze nie wiedzą co będą robiły np. mamy dwie sprzątaczki. Kilka dzieci się zgłosiło, ale nie wiemy czy dotrzymają obietnicy.
PP: A co z wyposażeniem sklepu, meble itd?
Julia 1: Mój tato jest architektem przestrzeni, więc może zaprojektować dla nas meble. Na przykład dla mnie zaprojektował już łóżko, dwa biurka, bibliotekę itd. Stąd wziął się pomysł na meble.
PP: Na zakończenie chciałbym zapytać Was o Wasze podróżnicze plany?
Julia 2: Chciałabym pojechać do Paryża.
PP: Julia, byłaś na mojej prezentacji o Portugalii, chciałabyś odwiedzić ten kraj?
Julia 1: Tak, i właśnie w przyszłym roku pojadę. Chciałabym jeszcze do USA, do Chorwacji, pojadę do Hiszpanii.
PP: Z każdej podróży przywieziecie pamiątki. Kto będzie Waszym klientem? Dzieci, dorośli?
Julia 1: Dorośli i dzieci. Pierwsze dwa dni w szkole, po otwarciu, mamy zwolnienia z lekcji, żeby zadbać o interes, ale np. brat i siostra Ani będą robić reklamę i szukać nowych pracowników.
PP: W związku z tym, że pan Bartek odchodzi ze szkoły to czy znalazłby pracę u Was?
Julia 1: Tak.
PP: A dlaczego?
Zuzia: Bo pana bardzo lubimy!
PP: Tylko dlatego?
Zuzia: No nie, pan też bardzo dużo podróżuje i mógłby przywozić pamiątki do naszego sklepu. Mógłby Pan robić różne rzeczy, mógłby pan roznosić ulotki albo obsługiwać kasę, bo my to tak robimy, że to nie jest stała praca, my się będziemy zmieniały, bo ja w sklepach uwielbiam, takich dużych, uwielbiam układać puszki itd., więc kasjerka i sprzątaczka to do mnie pasuje.
PP: Dziewczyny, nie pozostaje mi nic innego jak podziękować Wam za tę rozmowę i życzyć wszystkie dobrego, oby interes się rozwijał, a my powrócimy z mikrofonem we wrześniu, po otwarciu. Jeśli ktoś chce to możę powiedzieć jedno zdanie na zakończenie.
Julia: Chcemy założyć ten sklep żeby ludzie znali nie tylko jeden kraj, Polskę, ale też inne, żeby rozwijali swoją wiedzę i poznawali inne kraje, ich przysmaki itd.
PP: Po co mają poznawać inne kraje?
Julia: Żeby zdobyć wiedzę o nich.
PP: Po co im ta wiedza?
Julia: Może im pomóc w życiu.
Julia 2: Ten sklep założyłyśmy po to, żeby, bo czasami ludzie mają tak, że siedzą w domu przed telewizorem, a czasami może wyjdziecie, zobaczycie jak to jest, jak teraz świat wygląda, pójdziecie do parku np. z żoną i wejdziecie do naszego sklepu, zobaczycie jaki świat jest piękny i zaczniecie podróżować …
