Bez kategorii
komentarze 2

Saudade – rozkoszny ból

Słów parę o portugalskiej duszy narodowej 

W mojej ocenie uczucie saudade jest na wskroś intymne, niedostrzegalne przez turystę, który w pośpiechu biegnie, aby skompletować fotografię wszystkich najważniejszych zabytków. Portugalczycy zrezygnowali z wyścigu o przyszłość, żyją w przeszłości i chyba dobrze im z tym. Jak w soczewce widać to na Alfamie. Jej mieszkańcy stoją w miejscu, albo jedną nogą są w poprzednim stuleciu, wieku świetności i potęgi. Historia naznaczyła naród portugalski wieloma niepokojami, problemami, ale i sukcesami. Wszystko to można uznać za żyzną glebę saudade. Przekonują mnie słowa portugalskiego mistrza poezji Fernando Pessoi, który twierdzi, że

„Tylko Portugalczycy potrafią odczuwać saudade, ponieważ mają słowo, które opisuje to uczucie”.

Wydaje się, że typu sformułowanie wyczerpuje temat. Z pomocą śpieszy nam jednak nasz „znajomy” pan Marcin Kydryński, który w swojej publikacji o Lizbonie nie przeszedł obojętnie wobec tego ważnego dla Portugalczyków stanu ducha. W kilku słowach przedstawia swoje przemyślenia:

„Jeśli przyznamy – a nam Polakom, powinno to przyjść z łatwością, że istnieje dusza narodowa, to jej symbolicznym skrótem będzie tu słowo saudade. Ten rozkoszny ból, ta gorycz pełna słodyczy, błoga tęsknota. Upojna tortura poszukiwania sensu życia, bez której żaden Portugalczyk życia w ogóle sobie nie wyobraża. Kiedy jednak nawet samo słowo nie wystarcza, by oddać ten uśmiechający się lekko smutek istnienia – wówczas śpiewa się tu fado”.

O ile cała książka nie porywa, to dla tego typu fragmentów warto ją przeczytać. W pełni zgadzam się ze słowami prowadzącego „Siestę”. Fado to najbardziej wyrazisty przykład uzewnętrznienia gorącego uczucia saudade.

Saudade – tęsknota, nostalgia, poszukiwanie, wewnętrzny ból, niemożność pogodzenia się z czasem, przeszłością.

DSC_0826