Jak uciec od turystów w Lizbonie?
Mocno demonizuje ostatnio rozwój masowej turystyki w mojej ukochanej europejskiej stolicy. Pora znaleźć rozwiązanie, a nie narzekać.
Mocno demonizuje ostatnio rozwój masowej turystyki w mojej ukochanej europejskiej stolicy. Pora znaleźć rozwiązanie, a nie narzekać.
Czasami przydają się wskazówki jak zwiedzać dane miejsce. Dla niektórych wystarczą jednak fotografie i kilka słów. Pokaże Wam pyszne krajobrazy i skreślę kilka zdań.
Czym są jakarandy? Kiedy można je podziwiać? Gdzie ich szukać?
Który to już raz, Lizbono? Kolejna randka. Wracam do Ciebie jak zapalony młodzieniec. Po co? Nie wiem.
Co z podróży do Lizbony zapamiętał 12 latek? Przed Wami zapiski mojego ucznia.
Połowa województwa mazowieckiego, 2 miliony mieszkańców, 50 % powierzchni to lasy. Słowenia.
Społeczeństwo portugalskie wciąż traktuje tematy kolonizacji i przede wszystkim dekolonizacji z dużą ostrożnością. Dziwny balans między tematem tabu, a poprawnością polityczną.
Zaspany wzrok przesuwam po zachmurzonym niebie. Morze chmur uspokaja kolorem kawy z mlekiem. Proszę zapiąć pasy, zaczynamy podejście do lądowania.
Wyblakła od słońca wstęga drogi zaczyna się piąć ku górze. Przed nami kilkanaście wiraży. To znak, że dojeżdżamy do jednego z toskańskich miasteczek.
Często odmalowujemy obraz danego miejsca na długo przed tym jak je odwiedzimy. Otwieramy muzeum wyobraźni i dobywamy z niego przesadną ilość ciepłych skojarzeń na temat celu naszej podróży. Tak było z Toskanią.