Praca w podróży. Błogosławieństwo czy przekleństwo?
Lubię podróżować Nie robię tego od wczoraj. Mimo to wciąż łapie się na beztroskim układaniu sobie życia w co raz to nowych miejscach.
Lubię podróżować Nie robię tego od wczoraj. Mimo to wciąż łapie się na beztroskim układaniu sobie życia w co raz to nowych miejscach.
Singapur robi wrażenie. Przy pierwszym spotkaniu onieśmiela. Ciekawe co potrafi stworzyć homo sapiens. Często bywa jednak tak, że tam gdzie jedni widzą ideał, tam drudzy doszukują się pęknięć, zgrzytów, błędów. Ściągnijmy te doskonale wyglądającą piankę z singapurskiej kawy. Zamieszajmy.
Nie mam czasu na clikbaity, Wy pewnie też. Biegnijmy więc do brzegu. Chciałbym Wam coś zaproponować.
Nie mogę powiedzieć, że Japonię lizałem przez szybę. Spróbowałem, ale cóż z tego kiedy po kilku pysznych kęsach trzeba było jechać na lotnisko. Za krótko!
Przebodźcowanie. Fomo – fear of missing out, strach przed tym, że coś nas omija.
Czy podróżowanie to choroba zakaźna? Gdzie można ulec zakażeniu? Jaka grupa jest szczególnie narażona?
Gdzie byliśmy ? Co robiliśmy? Czy warto było szaleć tak? Zapiski z podróży po Hiszpanii i Portugalii.
Wielu uważa, że to jedna z najbardziej niebezpiecznych dzielnic Walencji. Mieszkałem tu prawie rok. Opowiem o moich doświadczeniach.
Od 10 miesięcy mieszkam w Hiszpanii. To mój najdłuższy pobyt za granicą. Jakie są moje przemyślenia?
Jak to jest mieć 30 lat? Nie wiem, nigdy nie miałem.